Ziołowo-czosnkowe ziemniaczki z parowaru

IMG_8174.1

    Młode ziemniaczki pochodzenia: „z importu” niestety tak bardzo mnie urzekły, tak błagalnie na mnie patrzyły z wielkich worów, że nie mogłam się im oprzeć i musiałam kupić ze dwa kilo. Okazały się być doskonałe!

    Moja dzisiejsza ziemniaczana propozycja jest niezwykle prosta. Nie wiem, czy można nazwać ją daniem, to chyba raczej dodatek do dania głównego. Kartofelki ugotowałam na parze w mundurkach z ząbkami czosnku, dzięki czemu zyskały wspaniały aromat. Posypałam je jeszcze dodatkowo ziołami prowansalski a przed podaniem świeżym młodym szczypiorkiem i majerankiem. Nie było żadnego problemu ze zdęciem skórki z ziemniaków, odchodziła sama. Tak aromtycznych ziemniaczków nie jadłam już bardzo dawno, polecam!

 ZIOŁOWO-CZOSNKOWE ZIEMNIACZKI W MUNDURKACH GOTOWANE NA PARZE

  • Ziemniak młody- 5 małych
  • Czosnek- 5 ząbków
  • Zioła prowansalskie- 2 łyżki
  • Szczypiorek młody
  • Majeranek świeży
  • Sól morski
  • Oliwa z oliwek (opcjonalnie)- 2-3 łyżki
     
   Ziemniaki myjemy dokładnie i kroimy na połówki. Posypujemy ziołami prowansalskimi. Układamy w parowarze. Możemy użyć do tego celu papieru do gotowania/ pieczenia. Ja swoje ziemniaczki włożyłam do koszyczka, którego dno wcześniej wyłożyłam papierem. W ten sposób zatrzymałam więcej aromatu z czosnku, który w ponacinanych lekko łupinkach układamy na ziemniaczkach. Gotujemy godzinkę. Po tym czasie układamy na talerzu i posupujemy szczypiorkiem oraz majerankiem, solimy do smaku. 
*  Jeżeli nie masz akurat takich ziół a ochotę na ziemniaczki jak najbardziej, dopraw je takimi ziołami jakie znajdziesz w swojej kuchni :)
* Wiem, że są osoby, które nie przepadają za „suchymi” ziemniakami”. Jeśli do nich należych, skrop swoja porcję oliwą z oliwek, lub olejem rzepakowym.
* Zachęcam Was również do poczytania o tym jak gotować ziemniaczki żeby były nie traciły swoich właściwości odżywczych i nie były tuczące. To wszystko znajdziecie w przepisie na ZIEMNIAKI Z DODATKIEM CURRY I CHILI PEPERONCINI.
    Przypominam Wam o „EKSCENTRYCZNEJ MAJÓWCE Z NEOFLAM”, czyli o konkursie, który trwa jeszcze tylko do poniedziałku i w którym do wygrania są dwa świetne zestawy! Zapraszam :)




  • poproszę o jedną taką pyrkę! ;D

  • ohhh ziemniaki jem je od święta a taki przepis bardzo mi się podoba:)

    • Ja nie znoszę obierania, szczególnie młodych ;) A to jest ciekawy sposób, bo po prostu nie trzeba tego robić a ziemniaczki wychodzą pyszne i tak zdrowe jak tylko się da! :)

  • om om om ! :D

  • Muszę spróbować, bo wyglądają smakowicie :)

  • Pysznie się prezentują :)
    Zapraszam do siebie :)

  • Anonymous

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

  • Ziemniaczki prezentują się genialnie :) Szczególnie na Twoim zdjęciu. Myślę , że sprawdzą się jako fajny dodatek do wielu mięs :)