Zdrowe pesto tańszym kosztem

embed_6bKcFcLdP802C14WXiwVFMvLIEu87Qzz

       Zacznę od końca. Czy drogo, czy tanio mojego pesto spokojnie starczyło dzisiaj na cztery porcje. Słoiczek niewielki, ale zawartość wydajna. O to chodzi w owej miksturze. Podstawowym składnikiem jest świeża bazylia. Jak ostatnio mogliście poczytać —> TUTAJ, kilka dni temu rozpoczęłam proceder suszenia moich ogrodowych ziół. Zostawiłam sobie jednak po dwa krzaczki, bo przecież śnieg ich jeszcze nie przykrył, a ja nadal gotuję i zawsze lepiej korzystać z tego co świeże. Z samego rana więc boso, bo pies zatargał mi gdzieś znowu moje klapki- plażówki, poszłam zrywać bazylię.
       No to teraz kwestia orzeszków, których po prostu nie miałam. Nie miałam w domu orzeszków piniowych. Nie miałam również orzechów włoskich, a pesto zjeść chciałam. W takich sytuacjach nie można się poddawać, bo ewidentnie rezultatem byłby głód, a co gorsza złość i rozdrażnienie. Jak czegoś nie ma, to trzeba znaleźć coś, co to coś nam zastąpi. Prosta i niezbyt skomplikowana logika. W blenderze wylądowały ekologiczne pestki słonecznika, które kupiłam ostatnio i wcinam często jako dodatek do płatków kukurydzianych, polane miodem-polecam! Pół kilogramowy woreczek jest o przynajmniej połowę tańszy od   takiego samego opakowania orzechów włoskich. Orzeszki piniowe oczywiście zaś są dużo droższe. Podsumowując całą historię powiem tyle, że pesto z pestkami słonecznika moim skromnym zdaniem uraduje podniebienia osób, które lubią łagodne smaki. Orzechy po prostu są bardziej konkretne w smaku, mocniejsze. Słonecznik zaś jest delikatny, spokojny i jak dla mnie w tym zestawieniu mdławy, choć towarzyszyły mu ostre smaki.
       Próbę uważam za udaną. Wiem już jak smakuje tańsza odmiana pesto ze słonecznikiem i wiem, że jest dobre. Najadłam się! Jednak z całą pewnością kiedy tylko pojawią się świeże orzechy włoskie, te z mojego ogrodu, zrobię pesto właśnie z nimi. Czekam.
       Taki zestaw w moim przypadku pomysł na obiad, przeważnie taki późniejszy.

   

    BAZYLIOWE PESTO Z PESTKAMI SŁONECZNIKA PODANE Z MAKARONEM ORKISZOWYM

         Pesto:

  • Bazylia- 1 krzaczek
  • Pestki słonecznika( ekologiczne)- 1/3 szklanki
  • Oliwa z oliwek- 4-5 łyżek
  • Czosnek- 2 ząbki
  • Parmezan- 3 łyżki startego
  • Sól morska- do smaku (opcjonalnie)
  • Pieprz kolorowy- do smaku (opcjonalnie)
  • Makaron orkiszowy gniazda (ekologiczny)- 3 gniazdka na 1 porcję
      
         Obrywamy listki bazylii od łodyżek. Wrzucamy do blendera razem z pestkami słonecznika, wlewamy oliwę, wrzucamy czosnek i miksujemy. Pod koniec wsypujemy parmezan i jeszcze chwile miksujemy. W razie potrzeby doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Makaron gotujemy wg. instrukcji. Podajmy razem z pesto, możemy posypać startym parmezanem.

                                                                               








Kaloryczność:
Bazylia:100g=23 kcal
Oliwa z oliwek-1 łyżka=120 kcal
Pestki słonecznika:100g=281 kcal
Parmezan:100g=390 kcal
Makaron orkiszowy gniazdka:100g=362,8 kcal
  • To dziwne, ale nigdy nie robiłam sama pesto… Trzeba spróbować. :) Twoje wygląda tak świeżo i apetycznie.

    • Dziękuję :) Smakuje nieco inaczej od tego kupnego, ale to tylko jego zaleta! Zachęcam do zrobienia:)

  • chyba nigdy mi się nie znudzi;)na takim makaronie na pewno,lubię ten lekko orzechowy posmak w jego strukturze.

  • dokładnie taką wersję robię często, słonecznik doskonale się sprawdza, szczególnie jeśli wcześniej uprażymy go na suchej patelni. pyszności! :)

    • Oooo, no to następnym razem będzie wersja z prażonym słonecznikiem :)

  • cudowne zdjęcia, apetyczne, świeże pesto!

  • Piękną bazylię wyhodowałaś :) Mnie od zrobienia domowego pesto zawsze odstraszały właśnie ceny pinioli. Gdzieś już się spotkałem z użyciem pestek słonecznika, fajny pomysł i na pewno dużo tańszy :)

    • Hehe, w sumie to ta bazylia wyhodowała się sama- nic przy niej nie robiłam poza znalezieniem jej dobrego miejsca ;)

  • Z pestkami slonecznika (albo dyni) zdecydowanie tansze niz z orzeszkami piniowymi, ktorych cena jest troche kosmiczna :)

    • Póki orzeszki nie stanieją musimy sobie jakoś radzić! ;)

  • jeszcze nie robiłam swojego peso, ale myślę, że mogłabym zacząć właśnie od takiego ze słonecznikiem :)

  • O super pomysł- zdrowe i smaczne ; ) Ja bym podprażyła te pestki na patelni, były by bardziej aromatyczne ; )

    • Powyżej padł już taki pomysł :) Następnym razem na pewno tak zrobię! :)

  • domowe pesto nie ma sobie równych. moje kolejne planuję właśnie ze słonecznikiem :)