Zdrowe naleśniory od wymaltretowanego grypą człowieka!

IMG_5768.1

    Nie było mnie tu ponad tydzień! Straszna rzecz! Wszystko przez tą cholerną grypę. Nie daje mi spokoju. Rozchorowałam się zaraz po Świętach, ale przeszło na moment. Chyba sylwestrowa impreza mnie pogrążyła do reszty. Prycham i zdycham, dawno tak nie było…

   Pierwszy obiad od tak długiego czasu. Pierwszy jaki zrobiłam ja. Żaden spektakularny, ale zawsze coś. Naleśniorów potrafię zjeść o rety…lepiej się nie będę przyznawać ile! Dzisiaj niestety tylko dwa. Nic dziwnego, skoro nadal nie mogę ruszyć ręką ani nogą. Lepsze dwa aniżeli żaden w każdym razie. Szczerze mówiąc bardzo żałowałam, że nie dałam rady wcisnąć w siebie więcej, bo bardzo mi posmakowały. Polecam szczególnie na ciepło! W musie jabłkowo- gruszkowym nie znajdziecie cynamonu, który zawsze dodaję do tego typu wyrobów. Odpuściłam, bo ostatnio ta przyprawa lądowała w mojej kawie, owsiance i wszystkim innym do czego tylko się nadawała…Przesyt! Znajdziecie jednak szczyptę imbiru w czekoladzie, którą oblane zostały naleśniki. Przez to polewa jest ostrzejsza, świetnie komponuje się z całością. Musicie spróbować!

NALEŚNIKI GRYCZANO- ŻYTNIE Z JABŁKOWO- GRUSZKOWYM MUSEM Z PAROWARU

Naleśniki gryczano- żytnie:

  • Jajko- 1
  • Mleko 0,5 %- 1 szklanka
  • Woda (gazowana)- 1,5 szklanki
  • Olej rzepakowy- 1/3 szklanki
  • Mąka gryczana chlebowa- 1 szklanka
  • Mąka żytnia pełnoziarnista- 1/3 szklanki

 

         Ja ciasto przygotowałam za pomocą miksera. Zaczynamy od jajka, które roztrzepujemy na wolnych obrotach ze szczyptą soli. Dodajemy mleko, wodę i kiedy się połączą wlewamy olej. Wsypujemy powoli mąki. Kiedy wszystkie składniki się połączą, odstawiamy ciasto na ok. 15 min. Po tym czasie smażymy naleśniki na suchej patelni na średnim ogniu.

   Mus jabłkowo- gruszkowy gotowany na parze:

  • Jabłko- 5 średnich
  • Gruszka- 3 średnie
  • Fruktoza- 1/3 szklanki (+/-)
          Owoce myjemy, obieramy i kroimy na małe kawałki. Wrzucamy do parowaru na 20-25min, muszą być miękkie. Kiedy się ugotują wyjmujemy, czekamy moment aż woda ocieknie i wsypujemy fruktozę. Rozciapujemy widelcem. Możemy je zmiksować, ale osobiście nie polecam, bo wówczas uzyskamy ehhh….prytę a nie mus. Używając widelca zawsze pozostawimy jakieś większe kawałeczki i nic nam z naleśników nie będzie wyciekać. 

       Dodatkowo:

  • Czekolada bez cukru, lub 70%- ok.4-6 kostek na porcję tzn. 2 naleśniki
  • Imbir- 1/4 łyżeczki
          Najszybszym sposobem w tym przypadku jest rozpuszczenie czekolady w mikrofalówce. U mnie zajęło to 2,5min. Ale uważajcie! Ta machina może ją przypalić, więc dobrym patentem jest nastawianie np. na 30sek i sprawdzanie, czy się rozpuszcza. Kiedy już uzyskamy pożądaną konsystencję, dodajemy imbir i dokładnie mieszamy. 
           NALEŚNIKI
            Gorący mus nakładamy na połowę każdego naleśnika i składamy. Polewamy gorącą czekoladą. 
            SMACZNEGO!!!

                    idę prychać dalej ehhh….



Kaloryczność
Jajko- 1 sztuka=95 kcal
Olej rzepakowy:100g=840 kcal
Mleko 0,5 %:100ml=36 kcal
Mąka gryczana chlebowa:100g=356 kcal
Mąka żytnia pełnoziarnista:100g=301 kcal
Jabłko:100g=50 kcal, 1 sztuka=72,5 kcal
Gruszka:100g=58 kcal
Fruktoza:100g=440 kcal
Czekolada gorzka bez cukru:100g=575 kcal, 1 kostka=19,2 kcal
Imbir:100g=347 kcal, 1 łyżeczka=6,94 kcal

  • o rany, rany, ten musi być przyszny! :) Zapiszę i zrobię w weekend :)
    pozdrawiam ciepło,
    szana!

    • Och fakt, jest smakowity :) Polecam, naprawdę warto spróbować :)

  • Ale pięknie wyglądają :)

  • Takie naleśniki to jest to :)

  • Ja już ze zdrowiem lepiej, ale faktycznie dłuugo mnie trzymało. To wszystko przez to, że mrozy odpuściły na święta. A święta = skupiska ludzi. Sylwester spędziłam w łóziu. Życie :D Zdrowia! Dlatego jak dla mnie zima mogłaby trwać miesiąc maksymalnie – ze śniegiem, bałwanem i sankami, bo tak to człowiek choruje i marźnie, a tego tygryski nie lubią najbardziej;) A co do naleśników – lubię z jabłkami czy takie jak Twoje, ale marzę ostatnio o takich z serem i rodzynkami :)

    • O dziękuję, kuruję się! :) Czasami najlepsze są te stare i najprostsze przepisy właśnie:naleśniki z jabłkami, czy serem właśnie :)

  • Super wyglądają :) Mam nadzieje , że są równie smaczne :)

    • Nie są za słodkie, co o dziwo nie przeszkadzało takiemu łakomczuchowi jak mi :) Oczywiście można dosłodzić mus troszkę bardziej…Ach, no i bez czekolady to już nie to samo! ;)

  • eM

    Jakie pyszności:) na samą noc mi się zachciało jeść:))obserwuje:)

    • Bardzo mi miło :) JA niestety też jestem nocnym markiem i czasem sobie podjadam a to buszowanie po blogach…potrafi zaburczeć w brzuchu ;)

  • uwielbiam naleśniki!
    też potrafię zjeść sporą ilość!
    wracaj szybko do zdrowia!;)

    • Staram się z całych sił! :)

  • kocham naleśniki i na słodko i na ostro, kocham:)
    twoje wyglądają wspaniale!

  • takie cieniutkie uwielbiam i dodatkowo na fajnych mąkach
    pycha!