Wegańskie cukiniowe miseczki na parze

IMG_1786.1

      Bardzo zmęczona, niemalże wycieńczona… Dwa dni parowania zwieńczone wspaniałym blogerskim spotkaniem na Moście Kultury w Lublinie, gdzie odbył się również Piknik Smakoszy. O całej imprezie napiszę jutro, bo działo się tyle, że należy poświęcić jej oddzielnego posta. Zasłuzyła na to!

      Dzisiaj robię Wam przedsmak. Może niektórym udało się skosztować, co? Może ktoś z Was zagościł na Moście Kultury i miał okazję skosztować wegańskich miseczek, ewentualnie łodeczek cukiniowych z parowaru? Cieszyły się dużą popularnością muszę przyznać, sama je bardzo lubię ach! Wiem już na pewno, że przy następnej takiej okazji nastawię się na więcej przepisów wegańskich, bo tak owych poszukiwano, jak też bezglutenowych. Z drugiej jednak strony zauważyłam, że do zdrowej kuchni jeszcze się przekonujemy, ale dajecie jej szansę i dobrze! Próbujcie, smakujcie i kosztujcie jak tylko macie okazję, bo naprawdę jest pyszna :) Dlatego dzisiaj dzielę się z Wami przepisem na cukinie wypchane pełnoziarnistym kuskusem, do którego dodałam tofu i młodą  fasolkę szparagową. Niebo w gębie! Potraficie to przygotować, zapewniam i nie będziecie żałować, na pewno Wam posmakuje :) Zobaczcie jak cukiniowe miseczki i łódeczki prezentowały się na pikniku…

                   WEGAŃSKIE CUKINIOWE MISECZKI NA PARZE

  • Cukinia- 2 średnie
  • Kuskus pełnoziarnisty- 100g
  • Tofu sałatkowe-200g/1 opakowanie
  • Fasolka szparagowa żółta- 1/2 szklanki
  • Czosnek- 2 średnie ząbki
  • Sól morska
  • Przyprawa so sałatek
  • Pomidorki koktajlowe
  • Bazyli świeża- 20 listków
  • Oliwa z oliwek
  • Bulion warzywny ekologiczny- 1 kostka

          Zaczynamy od ugotowania fasolki szparagowej. Po odkrojeniu „dupek” :), czyli końcówek kroimy na małe kawałeczki, przeważnie na trzy. Myjemy fasolke i gotujemy ok. 40min. Nie może być ekstra miękka, bo bedziemy ją poddawać dalszym zabiegom. Wobec tego wersja al dente tutaj bedzie najodpowiedniejsza.
         Cukinię kroimy wg. uznania. Moim zdaniem najlepiej pokroić tak żeby uzyskać kształt miseczek. Zalezy to też oczywiście od wielkości cukinii. Nie każda sie do tego nadaje. Kiedy pokroimy w takie talary, drążymy je, czyli pozbawiamy łyżeczką do herbaty gniazd nasiennych. Zostawiamy jednak ok. 0,5 cm. dna. Jeżeli decydujesz się na łódeczki, bo masz małe cukinie, drążysz tylko nasiona. Cukinie delikatnie osól żebypodczas parowania puściła sok a z nią ewentualną goryczką. Możesz delikatnie oprószyć przyprawą do sałatek. Paruj 5-7min. Po ugotowaniu odlej wodę, która zebrała się w cukiniach.
        Miseczki cukiniowe wypełnij farszem. Jego przygotowanie zajmie Ci zaledwie chwilkę. Zalej kuskus wrzątkiem na 1cm powyżej jego pozimu, dodaj bulion warzywnyi szybciutko wymieszaj. Po 5min. odlej ewentualny nadmiar wody. Kiedy ostygnie wymieszaj z tofu, wystudzoną fasolką i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dodaj posiekane listki bazyli. Na wierzchu każdej miseczki połóż połówkę pomidorka koktajlowego, polej łyżeczką oliwy z oliwek i zapiecz do momentu aż ten się nie przyrumieni. 
* Możesz pominąć zapiekanie i wówczas bedziesz mieć wersję sałatkową, równie zdrową i pyszną :)
   Zapraszam Cię również po przepis na cukiniowe miseczki z parowaru wypchane pełnoziarnistym spaghetti.
                                                                                

Kaloryczność
Kuskus:100g=340 kcal
Cukinia:100g=16 kcal
Fasolka szparagowa:100g=28 kcal
Czosnek-1 ząbek=3 kcal
Pomidorki koktajlowe:100g=11 kcal
Tofu sałatkowe:100g=283 kcal
  • Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

  • Ale śmiesznie, na pikniku spróbowałam Twojej sałatki, postanowiłam poszukać bloga i gdy na niego weszłam zdałam sobie sprawę, że kiedyś korzystałam z Twojego przepisu robiąc jakiś veggieobiad. A jeszcze się wczoraj spytałam czy w sałatce nie ma mięsa, haha :)

    • Super! Bardzo się cieszę wobec tego :) Mam nadzieję, że Ci smakowało, przynajmniej troszkę ;) No i do następnego! :)

    • Oj smakowało, smakowało :) Aż postanowiłam częściej wyciągać parowar, czytając o tych wszystkich cudach parowanych. Kupiłam już nawet buraki, na buraczkowe ciacha :D

  • Fajnie, że promujesz wegańskie. Im więcej różnorodności, tym lepiej (wybór musi być!).

    • Staram się :) Osobiście bardziej wychodzi mi wegetariańsko, ale będę się starała :)

  • Miseczek nie spróbowałam- załapałam się na twoje szaszłyczki:)Mam nadzieję ,że następnym razem uda się popróbować od wszystkich:)

    • Hihi, na te maleństwa, które tak zwinnie pokroiła moja mama ;) A miseczki zostały, tylko znajomi zapakowali, bo się rozsiedli i gościli ;)

  • pysznie wygladają:) skusiłabym się na takie jedzonko:)

    • Polecam, naprawdę są super ;)

  • Anonymous

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

  • Gorgeous!

  • Anonymous

    A czy tofu sałatkowe można zastąpić czymś innym, bardziej dostępnym?

    • Najprościej będzie użyć po prostu żółtego sera :) Jedynym mankamentem będzie wówczas fakt tego, że potrawa nie będzie już wegańska… Osobiście też miewam czasem problem z dostaniem tofu, gdyż w moim mieście brak sklepó ze zdrową żywnością :D Ostatnio jednak można je coraz częściej znaleźć już w super,czy hipermarketach. Tworzą tam takie działy ze zdrowym, czy dietetycznym jedzeniem :)