„Tydzień inny niż wszystkie”,trzymajcie kciuki!

emisja-co2

    Obawiam się, że najbliższy tydzień może być dla mnie nie lada wyzwaniem. Jak wiecie odkąd powstał mój blog staram się myśleć zdrowo, ekologicznie i owo myślenie z powodzeniem większym lub mniejszym w życie swe wprowadzać.

    Dzisiaj właśnie ruszyła pierwsza polska edycja Eksperymentu No Impact  pt. „Tydzień inny niż wszystkie”. Będzie on miał dwie tury. Właśnie rozpoczęła się pierwsza pilotażowa tura, do której zostałam zaproszona przez Fundację Sendzimira, która jest inicjatorem wielu projektów edukacyjnych oraz badawczych mających na celu rozwiązywanie problemów środowiskowych, gospodarczych, czy społecznych. Muszę przyznać, że jest mi bardzo miło, że znalazłam się w grupie osób wyróznionych i będę mogła razem z nimi przez 8 kolejnych dni brać udział w owym Eksperymencie. Druga tura otwarta odbędzie się w maju i będą się do niej mogli zgłaszać wszyscy zainteresowani :)

    Wszystko rozpoczęło się od pewnego Pana Colina Beaven’a, który jakiś czas temu postanowił ograniczyć ślad ekologiczny swój i swojej rodziny. W związku z tym zrezygnował z jednorazowych opakowań, jeżdżenia samochodem, zdecydował sie na radykalne ograniczenie konsumpcji itd. Potem napisał książkę, nakręcony został film na podstawie tejże historii, a w międzysie jeszcze Pan Colin rozpoczął pisanie bloga. Na skutek odkrycia, że ogranczenie konsupmcji na poziomie indywidualnym pomaga nie tylko danej jednostce, ale również i planecie, powstała wreszcie organizacja No Impact Project. Eksperyment, o którym dzisiaj mówię to taki jej flagowy projekt.

         Żeby sprostać wymaganiom jakie są przede mną, Fundacja obdarowała mnie specjalnym Przewodnikiem. Teraz każdego dnia Eksperypentu muszę sobie dokładnie przeczytać, jakie zadanie przede mną stoi. Co wydarzy się jutro?…Nie wiem! :) Dzisiaj był dzień pod znakiem ograniczenia konsumpcji. Zobowiązana byłam zaplanować sobie, z jakich zbędnych rzeczy jestem w stanie zrezygnować, czego mogę nie kupić, bo jest to mi tak naprawdę nie potrzebne. Przewodnik jest tak skonstruowany, że daje nam również wskazówki, tak jak w tym przypadku- nikt nie pisze, że nie możemy wychodzić do sklepu, ale pokazuje nam jakich rozwiązań poszukiwać. Powiem Wam szczerze, że chyba kilka ciekwaych pomysłów już przyszło mi do głowy :)

       Zapraszam Was też do zmierzenia swojego śladu węglowego. Brzmi tajemniczo, prawda? Ja też nie wiedziałam o co chodzi. Poczytałam, rozejrzałam się i oczywiście policzyłam. Wnioski? Wydaje mi się, że kalkulator ma pewną dość dużą wadę, ale o tym napiszę później kiedy już będzie czas na refleksje. Póki co patrzcie jak wysoki mam wynik! (fotka powyżej)  Myśłałam, że segregacja śmieci to już dużo… No to teraz czas rozpocząć naukę dobrych nawyków: wyłącznia komputera, nalewania do czajnika tylko tyle wody ile potrzebuję i dużo, dużo innych. Muszę zabierać się do roboty! Będzie ciężko…Trzymajcie za mnie kciuki! :)