Śniadaniowe ciastko buraczkowe

embed_TiOUufhdAMZag2HKhyyd6Gddz2lvdQzz

     Dopiero co propozycja śniadaniowo- lunch’ owa pod postacią OMLETU Z OTRĘBAMI, to dzisiaj kolejna. Tym razem na słodko, ale trochę przekornie, bo z wykorzystaniem słodkiego warzywa jakim jest burak. Przyznam się Wam, że do tego planu szykowałam się już jakiś czas. Po prostu, czasem tak mam ehhh… Wymyślę sobie „coś” i muszę niestety podumać nad projektem. Moje dumanie to oczekiwanie na moc sprawczą. Ale jak już się pojawi, jak dopadnie to nie ma mocnych!

    Osobiście preferuję śniadania ciepłe. Te mrożące krew w żyłach raczej sporadycznie, ale oczywiście jak nastanie sezon i takie przepisy się pojawią.  Na dzisiejsze śniadanko proponuję Wam znowu ciastko ugotowane na parze. Ostatnio serwowałam Wam przepis z GOTOWANĄ GRUSZKĄ OTULONĄ CIASTEM. Chyba tak mnie wciągnęło, że zaczęłam myśleć nad kolejnymi… I takim o to sposobem powstało gotowane na parze ciasto z buraka z kakaowymi ciasteczkami belVita. Myślę, że sporo z Was miało już okazję jeść warzywne ciasta. U mnie też się pojawiały i myślę, że nadal będą, bo są pyszne i zdrowe! Burak spisuje się w tej roli doskonale a szczególnie kiedy ugotujemy go na parze, samo zdrowie! Dzisiejsze śniadaniowe ciastka podałam z truskawkami i listkami mięty oraz lekkim jogurtem. Wszystko smaki świetnie się ze sobą komponują, aż żal odchodzić od stołu…

        O samych ciasteczkach belVita pisałam już w poprzednim przepisie na GRUSZKĘ GOTOWANĄ W CIEŚCIE. Dzisiaj użyłam jednak innego smaku, bo kakaowego i skład tych właśnie wydaje się być nieco ciekawszy. Nadal znajdujemy w nich co prawda mąkę pszenną, ale już pełnoziarnistą-20,1%. Są też płatki owsiane w 8,9 % i aż cały 1% pełnoziarnistej mąki orkiszowej…Oooo, jest jednak i mąka pszenna w 16,3% . No i mamy kawałki czekolady 12,9 %, ale jest też kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, chwali się! Co do smaku produktu to jak dla mnie trochę za słodkie a za mało czekoladowe. Osobiście preferuje produkty, które skoro są kakaowe to…kakowe są. To trochę jak z kakao, które pamiętam z dzieciństwa. W moim domu było wypasione takie, że ach i och! A u koleżanki takie tam lekko zabarwione mleko. O, jeszcz mój były takie robił! Może mam kiepskie wspomnienia ;)  Ciasteczka nadal są pożywne, plusują kawałkami czekolady, słodkiej czekolady. Kolejny raz błądząc po tabelce ze składnikami doszukałam się i wyczytałam, że podwójny cukier o którym wspominałam w przypadku poprzednich, tutaj pojawia się jako składnik czekolady. Tam jej chyba nie było, więc jak to jest…

   

   

     CIASTKA BURACKOWE GOTOWANE NA PARZE Z DODATKIEM CIASTECZEK belVita

  • Burak- 1 mały
  • Jajko- 2
  • Kakao o obniżonej zawartości tłuszczu- 3 płaskie łyżki
  • Fruktoza- 2 łyżki
  • Ciasteczka kakowe belVita- 4 sztuki
  • Len mielony- 2 łyżeczki
  • Truskawki
  • Jogurt naturalny- 0%

          Ugotuj buraczka, najlepiej w mundurku tak jak to ostatnio robiliśmy w przepisie na CARPACCIO. Możesz ugotować go sobie wcześniej, np.wieczorem, czy po powrocie z pracy dzień wcześniej :) i włożyć do lodówki. Obranego ze skórki buraczka pokrój na mniejsze kawałki i albo zmiksuj- mój mikser jest tak wysokiej jakości, że zmiksował tylko do postaci wiórek. Jeżeli Twój jest gorszy ;) i ma zamiar zrobić papkę, to zetrzyj buraczka na tarce. Oddziel białka od żółtek. Ubij żółtka na wysokich obrotach miksera z fruktozą na jednolitą jasną masę. Białka ze szczyptą soli również na najwyższych obrotach miksera ubij na sztywną pianę. Do żółtek dodaj pokruszone cisteczka belVita, len i miksując na najniżych obrotach. Potem dodaj dwie łyżki startych buraczków i na koniec kakao. Kiedy masa będzie jednolita, dodaj białka i misuj tylko do uzyskania jednolitej masy. 
          Przełóż ciasto do małych niewyskokich szklaneczek do 1/3 ich wysokości, maksymalnie do 1/2. Wstaw do parowaru wypełnionego parą i gotuj 30min. Możesz zajadać od razu po wyjęciu udekorowane truskawkami, listkami mięty z dodatkiem pysznego jogurtu!

         * Jeżeli nie masz świeżych truskawek, możesz użyć mrożonych. Wówczas chyba lepiej przerobić je
            na mus, czy też truskawkowy jogurt i podać razem z buraczkowymi ciastkami.

         * Nie masz takich małych szklaneczek? Nie szkodzi! Z pewnością masz w domu…świeczniki :)
            Zdarzało mi się je wykorzystywać do podawania takich gotowanych ciastek, nikto się nie
            zorientował ;)

                                                                                         

Kaloryczność
Burak:100g=43 kcal
Jajko-1 sztuka=90 kcal
Len mielony:100g=332 kcal; 1 łyżka=16,6 kcal
Kakao o obniżonej zawartości tłuszczu:100g=300 kcal
Truskawki:100g=29 kcal
Ciasteczka belVita kakaowe:100g=450 kcal,; 1 ciastko=56 kcal

  • Jey

    intrygujące, z wielką chęcią spróbowałabym tej zdrowej fanaberii :)

  • ciekawa jestem takiego ciasta, oj ciekawa :)

  • czy da się takie coś upiec w piekarniku, jeśli nie posiada się parowaru?:)

    • Tak, powinno się udać :) Dodaj tylko 3 łyżki oleju np. rzepakowego do żółtek, utrzyj i potem dopiero fruktozę, czy cukier.

  • super pomysł:)kiedyś robiłam ciacho czekoladowe z buraczkiem- było smakowite.

    • Bardzo nam posmakowało :) Nawet to co mnie zdziwiło, moja mama wciągnęła takie cudo, choć ona stroni generalnie od takich zdrowych wyrobów ;) Chwaliła bardzo, nie powiem :)

  • Mniam to może być dobre :)

    • Polecam, fajna sprawa. Szczególnie z truskaweczkami…mniam! :)

  • ciasto z burakiem? :O wygląda pyszne, ale chyba cięzko mi się bedzie do tego przekonać… na pewno jest za to zdrowe ;]

    • Zawsze można wypluć :D Buraczka nie czuć, bo smak kakao jest intensywniejszy :)

    • :]] nie, no pluć nie zamierzam, barszcz lubię, to może i do buraka z kakao się przekonam… ;) to burak jest tylko takim zagęszczaczem, tak? Coraz to bardziej intrygujące :> jak sobie tak dobrze radzisz ze zdrowym życiem, to widziałam o tym konkurs dla blogerek, można wygrać weekend w spa z dietetykiem, stylistą i kim tam jeszcze. jak masz ochotę, to tu jest więcej http://mojanowafigura.pl/static/media/uploads/blogerki/index.html
      A ja chyba pójdę do sklepu po buraka i len :>

    • Burak raczej rozrzedza :) Co do konkursu to nie za bardzo odpowiadają mi jego zasady…Ktoś napisał, że poszukuje ambasadorek a ja mam wrażenie, że szuka kilku blogerek, które wygrają weekend w SPA, pojadą, opiszą to na blogu i jednorazowo zrobią reklamę firmie. Coś tu nie gra :) Ale za informację bardzo dziękuję oczywiście :)

    • chyba nie znam się na warzywach, zostawię to Tobie ;) co do konkursu, to chyba zależy od dziewczyny jak to potraktuje – czy się zajara zdrowym trybem życia faktycznie będzie sobą to prezentować , czy podejdzie do tego czysto materialistycznie. ale zgodzisz się, spa to fajna sprawa ;)

    • :) Jasne, bardzo chętnie pojechałabym sobie da SPA :D Tylko, że jak dla mnie nie jasne są zasady współpracy, bo trzeba sobie powiedzieć jasno, że w tym moemencie tu chodzi o reklamę. Gdyby tak nie było, to firma zrobiłaby konkurs dla każdego. Chyba się dopytam o te zasady :)

  • Zachwycił mnie ten przepis:)

    • Bardzo se cieszę i zachęcam wobec tego do wypróbowania :)