Słodziki w Twojej diecie!!!

IMG_3146.1

 
    Już w piątym miesiącu ciąży kubki smakowe dziecka stają się chemicznie aktywne. Wzrasta intensywność ruchów połykania wód płodowych. Nie jest ona jednak zależna tylko od uczucia głodu, ale też od ich smaku. Gdy dziecko wyczuwa smak słony, gorzki, czy kwaśny, przestaje połykać. Kiedy jednak wyczuje, że smak wód staje się słodszy, zaczyna połykać i robi to wolno rozsmakowując się, a jego serce wówczas bije szybciej…A później, gdy mały czlowiek pojawi się wreszcie na świecie, karmiony jest mlekiem matki, które ma smak słodki ze względu na zawartość laktozy. I tak od początku naszego życia jesteśmy z tym smakiem oswajani, lubimy go, preferujemy jego wybór. Nie będziemy przecież zajadać się tym co niesmaczne, gorzkie. Gorzkie są leki i nie bez przyczyny. Dzięki temu nie zjesz ich więcej aniżeli lekarz zalecił. I trucizna gorzką jest ponoć. Nie wiem, nie próbowałam, ale matka natura mądrą kobietą jest i  myślała co robi. Ale, czy jednak tak do końca…

    Bo w ogóle o co się tutaj dzisiaj rozchodzi? Otóż rozchodzi nam się o tak istotną kwestię jak sprawa nadwagi i otyłości, która przez WHO została uznana za epidemię XI wieku oraz o powikłania jakie się z tym wiążą, a zatem cukrzycę typu 2giego i choroby układu krążenia i wreszcie ten nieszczęsny smak słodki, a konkretnie cukier biały, który niezmiernie się do tego przyczynił.  Nie będziemy dzisiaj badać zawartości cukru w cukrze, trochę szkoda przyznam, bo zawsze mnie korciło, by tego dokonać. Skoncentrujemy się jednak na dużo istotniejszej kwestii, mianowicie na tym czym ten nieszczęsny cukier zastąpić, szczególnie w sytuacji, gdy mamy nadwagę, cierpimy na otyłość, czy może inne choroby, w których warto znaleźć inne rozwiązanie.

   

 

    I tak osoby, które przechodzą na dietę… z całą pewnością poszukują produktów, które mają słodki smak. Nic w tym dziwnego. Warto teraz wobec tego w sposób mądry i racjonalny tego smaku szukać. Skoro jedzenie cukru(sacharozy) jest niezalecane, to rozwiązaniem w tym wypadku są słodziki, czyli
substancje pochodzenia naturalnego oraz sztucznego, które stosowane są jako dodatki do żywności w celu nadania jej słodkiego smaku przy zmniejszeniu kaloryczności. No dobrze, ale co dalej w tej sytuacji? Otóż warto byłoby zastanowić się być może nad wyborem substancji, którą będziemy słodzić popołudniową herbatkę, mając na uwadze fakt tego, iż w ciągu dnia chcąc nie chcąc spożywamy więcej lub mniej produktów, które zawierają w swoim składzie różnego rodzaju substancje słodzące. Ależ oczywiście, nie tylko słodki bezcukrowy baton, ale i guma do żucia, którą żujesz codziennie będzie wypełniona słodzikiem. Wobec tego warto byłoby przeanalizować to co zjadasz, co wypijasz, by mieć pewność ile słodziku konsumujesz. Wszystko to będzie Ci potrzebne do zachowania równowagi i granicy przede wszystkim. Tak jak cukru zjadać nie można zbyt dużo, tak samo jest ze słodzikami.

     Na podstawie badań nad bespieczeństwem i pozytywnych opinii Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności i Zespołu do Spraw Dodatków do Żywności i Składników Pokarmowych na terenie Unii Europejskiej dopuszczono do stosowania jedenaście niskokalorycznych substancji słodzących. Określono również ich dopuszczalne dzienne spożycie w mg/kg masy ciała na dobę- ADI, czyli właśnie ta bezpieczna ilość, którą można spożyć w ciągu dnia. Skoro na badaniach jesteśmy, to przeprowadzono również szereg takich, które dowodzą, że substancje słodzące, o których dzisiaj tutaj mowa, nie są szkodliwe. Sacharyna, aspartam i cyklaminian sodu, czyli te z najpopularniejszych słodzików nie powodują raka. Obalono w ten sposób tezy, którymi karmiono nas przez wiele lat. Teoretycznie, bo czy praktycznie…

 

                  Grafika dostępna jest również —>TUTAJ

     Poniżej przedstawiam kilka z tych chyba najczęściej spotykanych słodzików:

    Stewia- roślina od wielu stuleci wykorzytywana w Ameryce Południowej jako naturalna substancja słodząca jak również środek leczniczy. Jej słodkie liście zawierają glikozydy stewiolowe, które są kilkaset razy słodsze od cukru(sacharozy)! Wykorzystuje się ją głównie w przemyśle spożywczym, gdzie znajduje zastosowanie pzy produkcji słodkich produktów o obniżonej kaloryczności. Stosowana jest również jako dodatek do wypieków, gdzie temp. pieczenia nie przekacza 200’C, wówczas stewia ulega rozpadowi. Ponadto znajduje ona zastosowanie w przemyśle  kosmetycznym oraz medycznym. Znajduje szerokie zastosowanie w żywieniu osób chorych na cukrzycę,  z nadciśnieniem tętniczym, chorych na fenyloketonurię, oraz osób otyłych.

   Aspartam– należy do substancji intensywnie słodzących. Są to związki wykazujące dużą siłę słodzącą w porównaniu do cukru(sacharozy). Związek ten budują dwa aminokwasy kwasu asparaginowego i fenyloaniny. 1gr zawiera 4 kcal, więc daje organizmowi energię, niewielką, ale jednak. Przez organizm trawiony jest tak jak białka. Jest 200 razy słodszy od cukru! Wykorzystywany jest do produkcji słodyczy, gum do żucia, deserów, napojów light, oraz zywności dla osób chorujących na cukrzycę. Wg. najnowszych badań
 *Substancji tej nie moga spożywać osoby chore na fenyloketonurię.

  Cyklaminian sodu– sztuczna substancja slodząca 30 razy słodsza od cukru(sacharozy). Organiczny związek chemiczny z grupy cyklaminianów, sól kwasu cyklaminowego i sodu.

   Sacharyna– organiczny związek chemiczny, sztuczna substancja słodząca, która jest od 300 do 500 razy słodsza od cukru(sacharozy). Wiadomo że w okresie ciąży przechodzi przez łożysko matki. Nie ma jednak informacji, czy ma jakiś wpływ na płód. Nie zaleca się jednak stosowania jej przez kobiety ciężarne. Używana w przemyśle spożywczym.

    Dieta powinna być mądra. A w życiu? W życiu liczy się ponoć umiar :)
   

* Wpis przygotowany dla:
    Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością
    Polskiego Towarzystwa Diabetyków

  • Pewnie uznasz moją opinię za nieobiektywną z racji mojego nicku, ale ta infografika nie kłamie :) Ba zapomniałaś jeszcze o sorbitolu – polialkoholu kilkadziesiąt razy słodszym od cukru, naturalnie produkowanym czasem w naszych nerkach :) Zresztą „brak wpływu na procesy norwotworowe” potwierdzono już przez kilka nieależnych ośrodków parę lat temu, o wiele niebezpieczniejsze od słodzików jest… grillowanie! Ten sposób obróbki , szczególnie mięsa wytwarza związki aromatyczne i wielopierścieniowe które naturalnie nie występują. Cząstki takie mogą wpływać na nieprawidłową proliferację nabłonka żołądka czy krypt jelitowych, ale mimo to grilowanie jest powszechnie uważane za zdrowe.
    Natomiast ostatnie zdanie Twojej notki idealnie podsumowuje ten temat ;)

    • Tak, jakiś czas temu poczytałam i pooglądałam na ten grillowania…Pozostaje mi gotowanie na parze wobec tego!;) Chciałam poruszyć ten temat delikatnie, nie wywołując „burzy”, a tylko pokazując właśnie, że ktoś gdzieś badania nad tymi substancjami przeprowadził ponownie i okazuje się, że za ich pomocą wcale nie tak łatwo przedostać się na tamten świat ;)

  • Jestem jak najbardziej za stewia choc staram sie unikac dosladzania czegokolwiek .

    • Ja osobiście też unikam dosładzania,mam tu na myśli np.herbatę, czy kawę. Desery typu ciasto robię rzadko i wówczas ja korzystam z fruktozy, lub miodu. Gorzej jednak jest z produktami spożywczymi. Nie zawsze sobie zdajemy nawet sprawę z tego,że są dosładzane. Ja np.codziennie żuję gumę, która zawiera aspartam…Ale jak żyć bez gumy do żucia??? ;) Produktow dosładzanych steiwia jest jeszcze niewiele,ale mam nadzieję,że to się zmieni :)

  • Anonymous

    Aspartam nie szkodzi?
    Nie powoduje raka?
    A wszystko to poparte solidnymi faktami(czytaj badaniami opublikowanymi w internecie). W XXI wieku każdy może mieć stronę i każdy może na niej publikować rzeczy, które mu się podobają. Wolność słowa ma jednak swoje wady. Jedną z nich jest to, że trzeba umieć oddzielać rzetelną wiedzę od bzdur napisanych przez kogoś. Wierzę w to, że Twoje intencje były czyste i przestudiowałaś mnóstwo interesujących stron. Niestety to co napisałaś jest jedną wielką bzdurą. Szkoda, że niektórzy ludzie, zwłaszcza dzieci mogą ją przeczytać i uznać za rzetelne źródło informacji.
    PS na zakończenie przytoczę słowa, które do mnie przemówiły:”Czy zdaje pan sobie sprawę z tego, że gdybyśmy uznali wyniki pańskich badań za poprawne to musielibyśmy wycofać aspartam ze wszystkich produktów znajdujących się na rynku-a to jest niemożliwe?”
    PPS wiesz co to jest ADI i jak się go ustala? Gdybyś wiedziała to nie uznałabyś go za skuteczną obronę.

  • Owszem, moje intencje były czyste. Artykuł jest artykułem poglądowym. Oznacza to, że jeżeli Drogi Anonimie przeczytasz tekst ponownie, zauważysz być może, że nie wyraziłam w nim swojego zdania a jedenie poinformowałam o kilku kwestiach. Z tego co sie orientuję badań nie publikuje się w internecie, jedynie ich wyniki, tak jak wiadomości o katklizmach,wojnach, czy tym,że ktoś wynalazł but bez podeszwy. Sama przeprowadzałam badania, więc śmiem twierdzić, że jakieś pojęcie posiadam. Artykuł powstał przy współpracy z Polskim Towarzystwem Badań nad Otyłością oraz Polskim Towarzystwem Diabetyków, które wyraziły swoje stanowisko w kwestii stosowania niskokalorycznych substancjii słodzących: http://diabetyk.org.pl/uploads/stanowisko.pdf . Myślę, że warto byłoby najpierw zapoznać się z tak istotnymi faktami zanim bez poparcia swoich tez uzna się, że ktoś napisał bzdurę…

    * Nie chciałabym ponadto zaskakiwać,ale pisząc powyższy tekst przestudiowałam nie tylko wiele interesujących stron w internecie, ale wsparłam się także literaturą pisaną,oprawioną i doprowadzoną do stanu książek.