Śledzik „po parchacku”.Dietetycznie,aczkolwiek na bogato!

IMG_3704.1

Nazwa iście zaskakująca. Czyżby? Mnie jako pogranicznej mieszkanki miejscowości od, której nazwa śledzika pochodzi nie dziwi wcale. Ponadto odczuwam niebywałą dumę, że potrawa ta nosi taką nazwę, a jeszcze większą, gdy pomyslę o tym, że sama jej ją nadałam i co istotniejsze, sama wymyśliłam! To tak w ferworze przygotowań do Świąt, których w tym roku nie urządzam jak już pisałam. Mimo to jak widzicie, śledzik jest! :)

Śledzik „po parchacku” jest po pierwsze pyszny, po drugie zdrowy, a ponadto sycący. To kawałki znanego wszystkim śledzia w oleju przełożone bogatym soczewicowo-warzywnym sosem przygotowanym na parze doprawionym ziołami oraz cynamonem, co zmienia postać rzeczy… Nie znajdziecie tu jednak tak konkretnych i ostrych smaków jak w Cynamonowym gulaszu strączkowym. Wszystko jest stonowane i powinno posmakować każdemu. Warto również pamiętać, że cały soso-farsz został ugotowany na parze, więc warzywa zachowują wszystkie wartości odżywcze, a soczewica sprawi, że już po niewielkiej porcji będziemy syci. Wobec tego taki śledzik będzie dobrą alternatywą dla tego w gęstym, kalorycznym sosie śmietanowym, czy majonezowo-śmietanowo jakimś tam jeszcze innym ;) Polecam!

IMG_3709.1

ŚLEDZIK „PO PARCHACKU” PRZEKŁADANY SOCZEWICĄ I WARZYWAMI

  • Śledź w oleju- 300g/3 opakowania/9 filetów
  • Soczewica czerwona- 1/3 szklanki
  • Pomidory krojone w puszcze- 1
  • Marchewka młoda- cała kiść/ok.9 sztuk, czyli ok.4 dużych
  • Pietruszka korzeń- 2 duże
  • Melisa świeża- ok.15 listków
  • Cytryna- sok, ok.1 łyżeczki
  • Sól
  • Czosnek- 1 ząbek
  • Bazylia suszona- 1 łyżka
  • Zioła dalmatyńskie- 1 łyżka
  • Cynamon mielony- 3/4 łyżeczki, niecała 1 :)
  • Koncentrat pomidorowy- 4 łyżki
  • Olej rzepakowy- 4-5 łyżek
IMG_3706.1
    Najpierw należy zabrać się za obieranie marchewy i pietruchy, czyli za oczyszczanie. Potem należy je zetrzeć na tarce o grubych oczkach lub obierakiem obierać, trzeć. Ja wole tą drugą metodę, bo nie lubię trzeć na tarce :) Starte warzywa gotujemy na parze 30min do miękkości. Nie rozgotowujemy ich! Soczewicę gotujemy 10min. zalewając wrzącą wodą na ok.2cm powyżej jej poziomu. Używamy do tego celu pojemnika do gotowania ryżu,lub pojemnika do żywności z przeznaczeniem do gotowania w kuchenkach mikrofalowych. Pomidory z koncentratem wlewamy do garnka, podgrzewamy z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Zmniejszamy ogień do połowy i dodajemy ugotowane na parze warzywa, mieszamy dokładnie. Przyprawiamy cynamonem, bazylią suszoną, ziołami dalmatyńskimi oraz solą do smaku, wciskamy odrobinę soku z cytryny. Pamiętaj jednak żeby nie przesadzić z solą,bo śledzie są słone! Na koniec dodajemy olej, mieszamy dokładnie i zestawiamy z ognia. Czekamy aż ostygnie. Siekamy melisę, która ma ciekkawy cytrynowy aromat i dodajemy ją do sosu.
   Kiedy sos będzie już zimny przekładamy warstwami ze śledziem, którego należy najpierw opłukać z oleju i osuszyć ręcznikiem papierowym, po czym pokroić w paski ok.2cm. Mi wyszły dwa pięterka. Wkładamy do lodówki na ok.2-3godz. żeby się schodził. Najlepiej smakuje na drugi dzień. Smacznego!



* Ja zdecydowałam się na użycie śledzia w oleju, bo płukanie w celu odsolenia takiego z beki po prostu mnie przeraża
 
                                    Zapraszam gorąco także po inne ŚWIĄTECZNE PRZEPISY
  • Apetycznie wygląda :) Na pewno kiedyś wypróbuję :)

  • śłedzik wprawdzie się nie zpomarańczowił, ale sos ma piękny kolorek – dodaję do akcji