Sernik pomarańczowy z parowaru

IMG_5206.1

Bezsenność doprowadzi mnie niebawem do stanu opętania, bo do stanu permanentnego niewyspania doprowadziła już dawno. Jeżeli ktoś ma do mnie jakąś sprawę, dzwonić w nocy. W dzień nie odbieram, bo nie istnieję. I nie gotuję, kto by za dnia gotował?! Nie ma to jak przygotować wszystko „za nocy”, by za dnia zjeść ze spokojem. To nawet brzmi racjolaniej od standardowego planu, który przeważnie przewiduje zamieszanie w garnku byle czego na pięć minut przed konsumpcją. Czekam na zmianę czasu, na tą wiosnę i na

Pod osłoną nocy udało mi się ugotować na parze sernik pomarańczowy. Jest niebywale lekki! Wyszedł dokładnie taki jaki chciałam, o jakim marzyłam! Za sernikami w ogóle nie przepadam, lubię tylko te wilgotne, stąd pomysł na ten, który będzie wręcz mokry i pulchny. Jżeli też takie lubicie to ten z pewnością przypadnie Wam do gustu. Smak pomarańczy jest delikatny, bo zdecydowałam się na dodanie jedynie świeżo wyciśniętego soku, skórka tym razem posłużyła za element dekoracyjny. Spróbujcie i dajcie znać, co o nim myślicie!

 

 

 

 

SERNIK POMARAŃCZOWY GOTOWANY NA PARZE

  • Ser biały na sernik w wiaderku – 0,5 kg, czyli 1/2 wiaderka.
  • Mascarpone- 250g
  • Cukier puder trzcinowy- 3/4 szklanki
  • Żółtka jajek- 3
  • Mąka kukurydziana- 8 łyżek
  • Len mielony- 2 łyżki
  • Pomarańcza- 1/2
  • Czekolada gorzka- 80-100g/ ok.1 tabliczki

 

Na niskich obrotach miksera mieszamy ze sobą biały ser i mascarpone, po chwili dodajemy po kolei żółtka. Kiedy połączą się z serem, dodajemy cukier puder, cały czas miksując. Wciskamy sok wyciśnięty z 1/2 pomarańczy. Dodajemy len mielony i mąkę. Miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Sernik wlewamy do pojemnika do gotowania ryżu, najlepiej wyłożonego papierem do gotowania na parze/ pieczenia. Możemy również ugotować go w foremce aluminiowej wyłożonej papierem, czy koszyku jeżeli taki posiadamy. Gotujemy ok. 40min. Wstawiamy oczywiście do wypełnionego parą parowaru i wyjmujemy od razu po ugotowaniu tak by woda z pokrywki nie skropliła się na ciasto. Sernik wyjmujemy z pojemnika dopiero po tym jak ostygnie. Kiedy będzie już całkowicie zimny, wstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc. Na koniec rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej i polewamy nią sernik, ponownie wstawiamy do lodówki żeby mogła zastygnąć.
Smacznego!
 
 
 
 
 
 
 
 
  • wygląda tak lekko, jak chmurka wprost! pewnie też rozpływa się w ustach, a połączenie smaków zdecydowanie należy do moich ulubionych – nic tylko spróbować mi pozostało :)

    • Tak, naprawdę wyszedł bardzo delikatny! :) Pomarańcza jest ledwo wyczuwalna, nie dominuje. Polecam :)

  • zjadłabym takie ciacho:)

  • Czy jeśli wleję ciasto do foremki silikonowej to się uda?

  • Anonymous

    Hej ;) mam pytanie: czy myślisz, że udałyby się rogaliki drożdżowe z parowaru ? ;) mam ochotę zrobić, a piekarnika brak. Jeśli tak, to czy byłby to normalny przepis, czy jakiś zmodyfikowany? A może croissanty ? błagam o odpowiedź- Sara ;)

    • Croissanty niestety nie… Co do rogalików można spróbować, choć wydaje mi się, że ciasto może być troszkę za ciężkie i może wyjść zakalec :) Można spróbować na tą samą ilość ciasta, w sensie proporcji dodać trochę więcej drożdży i ewentualnie spróbować zrobić ciut rzadsze, bardziej elastyczne ciasto, żeby łatwiej mogło wyrosnąć :) Trzeba próbować, raz się żyje! :D Przynajmniej ja tak robię ;) Daj znać, czy coś wyszło!

  • Ciekawy pomysł, muszę wypróbować :)

  • Anonymous

    Wygląda pięknie i aż chciałoby się wypróbować tylko mam dylemat w czym go zrobić gdyż nie posiadam takiego siteczka. Posiadam zwykły 3 piętrowy parowar czy mogę po prostu włożyć papier do 1 pojemnika czy musi być większa przestrzeń dla pary? A co z foremkami silikonowymi? 1 dużą albo mufinkowymi? albo metalowymi foremkami do babeczek? Czy takie metalowe części nie zepsują parowaru? Pozdrawiam

    • Faktycznie ten sernik najlepiej jest zrobić w koszyku/sitku. Osobiście z silikonowymi foremkami mam różne doświadczenia, czasem coś wyjdzie a czasem niekoniecznie. W tym wypadku nie polecam tego rozwiązania, bo sernik jest lekki i mokry a silikon nie przepuszcza wody. Można spróbować z metalowymi foremkami, jeśli bedziemy ich delikatnie i ostrożnie używać nic nie powinno się wydarzyć. I tak jak napisałam w przepisie, polecam pojemnik do parowania ryżu. Jeśli takim nie dysponujemy to można go zawsze zastapić po prostu pojemnikiem do przechowywania żywności, na którym jest oznaczenie, że nie ulegnie zniszczeniu pod wpływem wyskoich temp. Pojemnik bez problemu kupimy w kazdym rozmiarze w większości marketów, do wyboru, do koloru :) Mam nadzieję, że pomogłam.Pozdrawiam! :)