Są truskawki, jest karob i jest lajcik ;)

36b580a4e4e1142087ebca4caf49fede_v2

    Tak długo za mną chodziły te naleśniki, że w końcu podjęłam się ich zrobienia i się najadłam :)Ale, czy za tzw. wszystkie czasy, tego nie wiem. Czas pokaże!
    A mówiąc poważnie, chciałam jak zwykle coś zakombinować żeby były w wersji tzw.light. Dlatego są z dodatkiem mąki żytniej. Podobny przepis znajdziecie —> TUTAJ.Do ciasta dodałam trochę karobu. Wcześniej coś karobowego tworzyłam, ale zjadłam zanim to uwieczniłam, więc musicie mi wybaczyć :) Tym razem albo dodałam go za mało, albo jakoś tak, nie wiem…Być może po prostu preferuję kakao i dlatego nie do końca byłam zadowolona z tego dodatku. Przeszkadzać nie przeszkadzał, ale nie był konkretny, tak bym to nazwała :) Truskawki jak wiadomo same w sobie są light ;), zaś bita śmietana jest z torebki i nazywa się nie zgadniecie jak…Tak! Nazywa się „light” :) i rozrabia się ją z wodą a nie z mlekiem. Jedynym jej mankamentem jest to, że trochę do prawdziwej bitej śmietany jej brakuje, ale jak na coś co tworzy się na bazie wody to moim zdaniem i tak jest całkiem w porządku. Jest po prostu delikatniejsza, taka powiedziałabym mgiełka :) Pierwszy raz użyłam jej do wypełniania gotowych kruchych babeczek. Pamiętam, że to był taki przepis na ostatnia chwilę- spotkanie z kumpelami w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Gotowe babeczki, śmietana z torebki, owoce z puszki…wykazałam się, nie ma co! :) No i chyba właśnie dlatego moje lenistwo zostało ukarane.Wszystko spakowałam w plastikowe pojemniczki i do samochodu…Na stole prezentowało się tak, że nie prezentowało się w ogóle.Wyjadałyśmy wszystko rękoma z pojemników! Jedna wielka miazgo-ciapa! Ale jedno muszę Wam przyznać, smakowało nam :) I nie wiem czy to była zasługa tych kupnych babeczek, czy puszkowanych owoców, czy tej torebkowej śmietany light, a może właśnie tego, że jadłyśmy rękoma z jednego „gara” …

                                                        
      * Powyższe zdjęcie brało udział w zabawie/ konkursie organizowanym przez FIT & EASY  pt. „Kibicujemy naszym” podczas Euro 2012 i zgarnęło dla mnie fartuszek :)

        NALEŚNIKI RAZOWE Z DODATKIEM KAROBU I TRUSKAWKAMI 
Naleśniki: 

  • Mąka pszenna- 2 szklanki
  • Mąka żytnia razowa- 1 szklanka
  • Karob Bio- 3 łyżki
  • Mleko 0,5 %- 1 szklanka
  • Jajko- 3
  • Sól- szczypta
  • Fruktoza- 1 łyżka
  • Oliwa z oliwek- 1/3 szklanki

           Miksujemy jajka na gładką masę, ok.2min. ze szczyptą soli. Wlewamy powoli mleko dalej miksując na średnich obrotach. Wlewamy olej. Wsypujemy powoli wymieszane ze sobą wcześniej mąki razem z karobem i fruktozą. Miksujemy wszystko do momentu aż nie zaczną pojawiać się bąbelki. Odstawiamy ciasto na chwilkę. Smażymy na suchej patelni.

                             

Pozostałe składniki: 
  • Truskawki
  • Śmietana Śnieżka „light”- 2 opakowania
  • Fix do bitej śmietany- 2 opakowania
  • Mięta świeża- do dekoracji

           Truskawki kroimy w plasterki. Śmietanę przygotowujemy wg. instrukcji na opakowaniu. * Ja dodaję o 50ml. mniej wody i do każdego opakowania pod koniec ubijania opakowanie fixu.To tak metodą prób i błędów- jest wówczas „stabilniejsza”. Potem wstawiam ją do lodówki żeby nabrała odpowiedniej konsystencji.Do środka gotowego naleśnika wkładamy po kilka plasterków truskawek, składamy na pół. Kładziemy na to ok. 2 łyżek śmietany. Możemy udekorować listkami świeżej mięty.

              * Z podanych składników wychodzi dużo naleśników, choć u mnie to jest pojęcie względne, bo owo dużo jest bardzo szybko pochłaniane :) 

                                    

                                                                            Truskawki 2012

Kaloryczność:
 Mąka pszenna:100g=350 kcal
Mąka żytnia razowa:100g=301 kcal
Mleko 0,5%:100ml=36 kcal
Jajko:1sztuka= 95 kcal
Karob Bio:100g=216 kcal; 1 łyżka=17,28 kcal

Truskawki:100g=29 kcal 

Bita śmietana Śnieżka „light”:100g=106 kcal; 2 łyżki=68,9 kcal
Fruktoza:100g=400 kcal; 1 łyżka=40 kcal 
Oliwa z oliwek- 1 łyżka= 120 kcal