„Pomysł na papirus” i wygrana sesja foto! :)

IMG_2121.1

Pamiętacie jeszcze konkurs WINIARY „POMYSŁ NA…PAPIRUS”? Odbywał się jakoś tak chyba nawet nie w grudniu po południu, bo gdzieś w okolicach października…A mamy drugą połowę stycznia jakby nie patrzeć. Sama kompletnie zapomniałam o tym, że w nim uczestniczyłam no i o fakcie…wygranej.

Początek szybki i intensywny. Konkurs na Durszlaku się skończył i od razu dostałam miłego maila z informacją, że jestem tą jedną z trzech osób, które wygrały główną nagrodę. No i super! Szczegółów nie pamiętam, wiem że decyzję o wzięciu udziału w sesji trzeba było podjąć z prędkością światła po to, żeby w kilka dni później zjawić się w Warszawie. No to jadę…

Na sesji spotkałam Veronikę z bloga SPRING PLATE oraz Martę, czyli Panti z bloga Z zapachem wanilii we włosach. Ewidentnie domowa atmosfera sprawiła, że chyba nikt nie czuł jakiegokolwiek stresu. Nie wiem dlaczego, ale w drodze nieodbytego losowania trafiło na mnie! Poszłam na pierwszy ogień. Najpierw makijaż…Jak się okazało mój własny nadawał się doskonale i trzeba było wprowadzić tylko delikatne poprawki. Fryzurę zawsze mam sterczącą w tą, czy w drugą stronę, więc jakakolwiek ingerencja mogłaby się zakończyć prędzej tragedią aniżeli sukcesem. Założyłam fartucha, wielgachną rękawicę i …

Zrobiłam chyba milion głupich min i tysiące kroków w przód i w tył i najdumniejsza jestem z tego, że ja tak niesłychanie nerwowy człowiek wytrwałam i nikogo nie zabiłam. Co więcej, chyba nawet przez chwilę nie miałam tego uczucia, które niejednokrotnie nachodzi mnie w ciągu dnia i każe mi wierzgnąć nogą w celu kopnięcia i odreagowania. No kurczę, to było relaksujące!

Za plan zdjęciowy oczywiście posłużyła kuchnia, taka najprawdziwsza, nie jakaś tam z pudeł, kartonów i że niby na niby! Przez ten fakt momentami nie było nam łatwo się poruszać. Musieliśmy powiększać powierzchnię zdjęciową o ekhm… toaletę :)

 

IMG_2143

Aaaaaleee w ogóle chffffilunia!!! Fotki fotkami, nie zapomnijmy o przepisie, który zwyciężył w owym konkursie. Wobec tego ponownie zapraszam Was na pyszne Parowane dyńkowe buły. Przepis znajdziecie również w Magazynie Winiary „Kuchnia od Kuchni” zima ’12r. Jest on dostępny jedynie online.

okładka kuchnia od kuchni
rewolucja.1

Koniec końców chciałam podziękować wszystkim, których poznałam na sesji za świetnie spędzony czas! Gdyby nie Rajmund- fotograf, nie strzelałabym tak śmiesznie głupich min, zaś dzięki Sylwii, która czuwała nad wszystkim, nie siedzieliśmy jak na szpilkach! A w rezultacie dzięki niej właśnie po ponad dwóch miesiącach wreszcie płyty ze zdjęciami trafiły do nas.

Szkoda tylko, że organizator konkursu zapomniał o tym, by w terminie poinformować na oficjalnej stronie o tym kto wygrał, co doprowadziło do pewnego chaosu, który chyba nie my- mam na myśli osoby, które wygrały, powinny prostować.  A kiedy ukazało się wydanie zimowego Magazynu „Kuchnia od Kuchni”? No niestety, ja tego nie wiem. Przepraszam, że przeoczyłam publikację, w której mowa o mojej własnej osobie. Obiecuję poprawę!!!

  • GRATULACJE!!! Zdjęcia i przepis – rewelacja :) Pozdrawiam ciepło!

  • Gratulacje, świetne foty a przepis wspaniały:-)

  • Gratulacje! Zdjęcia wyszły super!

  • moje gratulacje!:)
    świetne zdjęcia i mega przygoda!:D

  • WOW! Foty genialne! Przepis świetny! Gratulacje!

  • świetna wygrana, gratuluję:)

  • Gratulacje:)

  • Cudowne zdjęcia! Jesteś śliczna:)
    Ja w tym konkursie dostałam wyróżnienie i super patelnię.
    Pozdrawiam:)

    • Wobec tego ja również gratuluję :) Ja patelnię wygrałam w poprzednim konkursie, ale nawet nie dane było mi jej rozpakować, bo mi ją brat skonfiskował i…nadal nie mam patelni :D

  • Dzięki dziewczyny!:)

  • No i mówiłam że wyjdzie super ;) Ekstra zdjecia :P musimy sie umówic na ogladanie we trzy wszystkich ;)

    • Jestem jak najbardziej za! :)

  • Karinko, Twoje zdjęcia są odjazdowe! Te czerwone włosy i fartuch są takie kontrastowe! Super. Ja zupełnie zlałam się z tłem..

    • Dziękuję! Twoje niestety widziałam tylko to w Magazynie- bardzo mi się podoba, w przeciwieństwie do mojego…Akurat na tym konkretnym wyglądam jak ruda małpa kopnięta w tyłek ;) Następnym razem powiemy im,że mają przemalować dla Ciebie kuchnię! :)

  • O Boziu, ależ Pani Sandman zazdrości Ci tej sesji! :) Cudny kolor włosów.

    (A kaszaneczka, owszem, owszem, najlepsza z wiejskiej, szczęśliwej świnki ;) )

    Pozdrawiamy, Mr. & Mrs. S.

    • Z kolorem już się nie rozstanę- znak rozpoznawczy ;) No to zabieram się za szukanie szczęśliwej świnki wobec tego!:)

  • Świetnie to wygląda. Super sesja.

  • Sesja jest genialna. Brawo.

  • Bardzo dziękuję :)

  • szacun :D