„Na szybko- lunchbox z parowaru”, czyli lunchbox #13. Bezglutenowe rurki z gotowanymi na parze zielonymi warzywami

IMG_1356.2

W zamyśle dzisiejsze pudełko miało być wypełnione po same brzegi makaronem. Taka ochota, czy też może chęć, jak kto woli. Później był pomysł na zielone warzywa, które w konsekwencji zdominowały ilość rurek, a na domiar wszystkiego najlepiej smakowały z suszonymi pomidorami. Plan nie wypalił i dobrze. Wyszło lepiej niz przewidywałam!

Zaczynając wobec tego od warzyw, które przeważyły- znajdziemy w lunchboxie #13 zieloną fasolkę szparagową, brokuła, oraz rukolę. Ach! No i nie zapominajmy o całkiem nie zielonych suszonych pomidorach. Zielone były smażone, to wiem jedynie z filmu, który polecam! A rurki są kukurydziane, więc bezglutenowe. Mają śliczny żółty kolor i osobiście bardzo lubię ich smak jak na koneserkę wszystkiego co z kukurydzy zostało wytworzone. Przygotowanie tego zestawu zajmie Wam ok.15min, wobec czego polecam go zdecydowanie tym, którzy cenią sobie każdą chwilę na przygotowywanie takich posiłków.

 

 

LUNCHBOX #13
MAKARON BEZGLUTENOWY Z MIXEM ZIELONYCH WARZYW Z PAROWARU

  • Makaron kukurydziany rurki- 50g
  • Brokuł- 4 wieksze różyczki
  • Fasolka szparagowa zielona(mrożona)- 1/2 szklanki
  • Rukola- 1/2 szklanki
  • Pomidor suszony- 3-4 sztuki
  • Olej z suszonych pomidorów- 1 łyżka
  • Tymianek suszony- 1/4 łyżeczki
  • Bazylia suszona- 1/4 łyżeczki
  • Oregano świeże- ok.15 listków
  • Sól morska

 

 

   Zaczynamy od gotowania w parowarze fasolki szparagowej- 15min. Jeśli jest mrożona, pamiętajmy o tym, by delikatnie włozyć ją do plastikowego kosza, Brokuła myjemy, oddzielamy kilka większych różyczek, które dzielimy na kolejne-mniejsze i wkładamy do parowaru na ok4min przed końcem parowania sie fasolki szparagowej. W tym czasie gotujemy makaron-wg. instrukcji na opakowaniu. Pomidory suszone kroimy w paski i razem z łyżką oleju dodajemy do ugotowanego i ostudzonego makaronu. Kiedy uparowane warzywa ostygną, dodajemy je również do rurek, dosypujemy przyprawy, rukolę, delikatnie solimy i mieszamy. Przekładmy do pudełka. Gotowe.
Smacznego!
  • Na pewno skorzystam z przepisu, smacznie i zdrowo :)

    Zapraszam do mnie :)

  • Wygląda fenomenalnie, a pudełka zazdroszczę. Ja się niestety nie załapałam.

  • Mniam! Ostatnio, po ciężkiej kluskowo – mięsnej zimie odkryłam na nowo sałatki. Tymianek mnie urzekł w Twojej :) Będę zaglądać. P.S. Jesteś na bloglovin?