Mega zdrowe gruszkowo-czekoladowe muffinki z parowaru

embed_MHEONBeW0s5dJPQCbuT5bu7lCzc0ywzz

        Pierwsze podejście do muffinek z parowaru było jakiś czas temu. Sama już nie pamiętam co mi się wtedy nie udało, co popsułam. Istotne jest jedynie to, że silikonowe foremki ze sflaczałą ciasto- podobną zawartością wyjęłam na kuchenny blat i zostawiłam. Tak po prostu położyłam i czekałam aż się chyba same umyją. Nie umyły się. Trafiły do śmietnika. Mama najwyraźniej doszła wówczas do wniosku, że ktoś tu powinien mieć nauczkę…
        Nadszedł czas na nowe foremki. Tym razem podjęłam owo wyzwanie i wyczyściłam to co pobrudziłam! :) Ugotowałam muffinki z gruszką a raczej z musem gruszkowym. Nie zawierają cukru. Osłodzone są miodem wrzosowym, pięknie pachnie! Znajdziecie w nich również otręby orkiszowe i kakao, odtłuszczone oczywiście. Oblane są bezcukrową czekoladą z dodatkiem chili i balsamico. Są miękkie, wilgotne, smak gruszki jest bardzo delikatny. Czekolada znajdująca się na wierzchu świetnie wykańcza całość pod względem smakowym, muffinki stają się dzięki niej sycące! W sam raz na małą, słodką, poobiednią przekąskę w ciągu dnia.

      MUFFINKI GRUSZKOWO- CZEKOLADOWE GOTOWANE NA PARZE

Porcja- 6 muffinek:

  • Jajko- 1
  • Gruszka- 1 średnia dobrze dojrzała, miękka,słodka
  • Miód wrzosowy- 2 łyżki
  • Kakao odtłuszczone- 1 czubata łyżka
  • Otręby orkiszowe- 5 łyżek
  • Mąka kukurydziana- 5 łyżek
  • Mąka orkiszowa jasna chlebowa typ 700-  6-7 łyżek
  • Proszek do pieczenia- 1/3 łyżeczki
  • Soda- 1/3 łyżeczki
  • Oliwa z oliwek- 1 łyżka
         Polewa:
  • Czekolada gorzka bezcukrowa- 6 kostek
  • Chili peperoncini całe- 1 papryczka ( ja użyłam Kotanyi)
  • Ocet balsamiczny- 1/2 łyżeczki
  • Mleko 0%- 1 łyżka
  • Płatki migdałów- 3 łyżki
          Gruszkę obieramy i rozdrabniamy, czyli albo mikserem, albo jeśli jest naprawdę bardo miękka, widelcem. Dodajemy do niej otręby, mieszamy. Po kilku minutach mieszamy ponownie, dodajemy miód i oliwę, mieszamy. Teraz wszystko możemy dodać powoli do ubitego na puch jajka. Miksujemy wszystko na wolnych obrotach. Po chwili wsypujemy zmieszane ze sobą mąki, do których dodaliśmy kakao, proszek do pieczenia i sodę. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Przelewamy do silikonowych foremek. Wstawiamy do parowaru wypełnionego parą. Gotujemy 50min. Wyjmujemy od razu po ugotowaniu uważając żeby woda z porkywki nie zciekła na muffinki. Możemy od razu wyjąć je z foremek i studzić na kratce. 
          Polewa to rozpuszczona  na parze czekolada. Oczywiście możemy rozpuścić ją również w mikrofalówce. Dodajemy mleko,ocet i rozkruszoną papryczkę chili. Wszystko dokładnie mieszamy i jeszcze ciepłe nakładamy na muffinki. Płatki migdałów prażymy na średnim ogniu na suchej patelni i osypujemy czekoladę. 
                

                                                          

Kaloryczność:
Jajko- 1 sztuka= 95 kcal
Oliwa z oliwek- 1 łyżka= 120 kcal
Mąka kukurydziana:100g=337 kcal; 1 łyżka=33,7 kcal
Mąka orkiszowa jasna typ 700:100g=357 kcal
Otręby orkiszowe:100g=184 kcal
Gruszka:100g=58 kcal
Kakao odtłuszczone:100g=300 kcal
Miód wrzosowy:100g=320 kcal
Czekolada gorzka bezcukrowa:100g=485 kcal, 1 kostka=26,68 kcal
Mleko 0%:100g=32 kcal
Płatki migdałowe:100g=572 kcal
  • Akurat upiekłam i pochłonęłam, ale bez czekolady, i też z gruszką!;)

  • lubię dania z parowaru, ale o babeczkach to bym nawet nie pomyślała.taka tu niespodzianka!:)

    • Mam nadzieję, że przyjemna :)

  • ależ cudeńka! świetny pomysł! :))

  • Te na pewno wyszły świetnie :)

    • O tak!tym razem się udały!:)

  • Nie mogę wyjść z podziwu dla Twej inwencji twórczej. :) Nigdy nie wpadłabym na pomysł użycia parowaru do stworzenia muffinek! Zwłaszcza tak pysznych, jak te :D

    • Dziękuję :) Faktycznie, muszę czasem pokombinować żeby wyszło coś fajnego i smacznego,ale opłaca się, nie powiem! :)

  • To Twoje parowanie jest naprawdę ekscentryczne! Kto by pomyślał- muffiny z parowara?!

  • rzeczywiście MEGA te muffiny! :)

  • przepiękne

    • Dziękuję :)Moje pierwsze, mam nadzieję, że kolejne będą tylko ładniejsze ;)

  • Jak ładnie wyrosły :) Mam teraz fazę na muffinki, nadrabiam wieloletnie zaległości, ale na razie w piekarniku, chociaż kto wie, może któregoś razu wyciągnę parowar z szafki :)

    • Ja chyba długo uciekałam od tematu muffinek. U mnie takie jednokęsowe dania nie zdają egzaminu- musi być jakiś konkret ;) Ale czas pokaże! Najwyżej będę robić sto na raz ;)

  • Rewelacja! Aż jestem ciekawa, jak przenikają się te smaki… :)

  • Musza byc smakowe, wlasnie kupilam parowar i bede dzialac :))

  • Dlaczego ja jeszcze nie mam takiego parowaru? Oj to musi się zmienić! Pozdrawiam i jestem mega zaskoczona Twoimi przepisami. Zajrzę tu jeszcze na pewno nie raz!