Koktajl promocyjny ksiązki „Romantyczna kolacyjka”.Byłam!

Lomogram_2014-06-26_02-24-06-AM

      Jeśli dobrze kalkuluję, jakieś dwa tygodnie temu miałam przyjemność wziąć udział w koktajlu promocyjnym książki „Romantyczna Kolacyjka” Agnieszki Perepeczko i Michała Olejnika, który odbył się w Warszawie w hotelu Marriott. Tym razem możecie wierzyć lub nie, ale udało mi się nie spóźnić! Cud jakiś chyba, magia ewentualnie, lub też popędzanie przez przyjaciółkę. W każdym razie jedna z powyższych opcji zadziała jak nic. Wejście bocznym wejściem było wyborem przypadkowym i dość niefortunnym. I tak znalazłam się na skraju tłumu, który przesłaniał mi wszystko. Kiepska sprawa, nie róbcie tego!

    Ludzie moich rozmiarów powinni być instalowani przed sceną. Ewentualnie z braku miejsc, jakoś za, tak by mieli okazję zobaczyć cokolwiek, choć skrawek wydarzenia. Dobrze, że nie utknęłam na całe trzy godziny w wielgachnym czerwonym fotelu, a ruszyłam rude kości na mały spacer. Nie jest mi wcale, nic a nic przykro z tego powodu. Część oficjalna zaliczona!

   

   Hotelu nie obeszłam wzdłuż i wszerz, bo i po co?! W każdym razie wróciłąm do punktu wyjścia i jeszcze długo czekałam w kolejce, by dostać ksiązkę i autografy autorów. A na koniec oczywiście wspólne zdjęcie a nawet dwa. Tak, tak na koniec. Byłam chyba ostatnia w kolejce! Ktoś przecież musi być ostatni, padło na mnie. Takie życie…

   „Romantycznej kolacyjki” nie przeczytałam wzdłuż i wszerz, bo generalnie z mojego punktu widzenia nadaje się świetnie do przeglądania i wybierania przepisu wg. uznania. Nie jest to typowa książka kucharska, gdzie od pierwszej do ostatniej strony jak Bóg przykazał naklepane jest multum przepisów. Tu jak przykazali Agnieszka z Michałem i ich dziesięcioletnia już przyjaźń, każdy z przepisów na romantyczną kolacyjkę opatrzony jest krótkim i niezwykle ciekawym wstępem. Do tego znajdziecie mnóstwo zdjęć z ich wspólnych podróży po świecie, które dodają książce momentami nie tylko humoru, ale przede wszystkim sprawiają, że jest ona pełna życia. Myślę, że nie bez powodu. Autorzy w ten sposób pokazują nam część swojej przyjaźni, którą dzieli 41 lat, ubierają ją w 41 romantycznych kolacyjek właśnie pokazujac tym samym, że życie może być piękne i smaczne niezależne od miejsca, czy różnicy wieku.

       Zapraszam Cie również na ekscentryczny Instagram, tam również znajdzież fotki z tego wydarzenia :)