Chwilowa przerwa

Bardzo mi przykro, że ostatni z przepisów pojawił się ponad miesiąc temu. Próbowałam nadrobić zaległości. Niestety, nie dałam rady, a wszystko z powodu moich problemów ze zdrowiem, które uniemożliwiają mi normalne jedzenie. Chyba byłoby zdecydowanie łatwiej gdybym złamała rękę, ale tylko jedną! Wówczas tą drugą mogłabym jeszcze coś ugotować. Bliżej niezindentyfikowane problemy z żołądkiem jednak  sprawiły, że moja dieta chwilowo jest ograniczona do kilku produktów. Ciężko jest mi wobec tego tworzyć dla Was póki co jakieś przepisy. Oczywiscie, mam nadzieję, że jest to sytuacja przejściowa i niebawem ulegnie zmianie, szczególnie że odczuwam wzrost apetytu. Od wczoraj np. marzę o karpiu, do tego stopnia, że byłabym nawet gotowa na przymusowe odstanie w kilometrowej kolejce, a potem na podjęcie walki na śmierć i życie w Lidlu.

W tym miesiącu z pewnością pojawi się  na blogu jeszcze kilka wpisów, które ściśle kulinarnymi nie będą. Jesli tylko będę mogła przygotować jakiś nowy przepis z pewnością to zrobię a póki co musze Was przeprosić za tę chwilę kulinarnej nieobecności.

 

m0l5j8lqnzo-david-mao