Carskie pulpety z karpia na pomarańczowym sosie.

IMG_3974.1

W moim rodzinym domu karpia na Wigilię jadało się zawsze. Nikt nikogo nie pytał czy ktoś tu ma mniejszą, czy może większą ochotę na tę rybę. Zresztą, nie pamiętam mówiąc szczerze żeby ktokolwiek wybrzydzał. Zaś jedyną historią związaną z nadmiarem ości w rybie jaką zapamiętałam, bynajmniej nie była ta związana z wigilijnym karpiem, ale z zupełnie innym gatunkiem- jakim, nie pamiętam. Zapamiętałam jednak, że nie dotyczyła ona bezpośrednio mnie i mam nadzieję, że dotyczyć nigdy nie będzie. Dlatego też zdecydowałam się na popełnienie karpia w odsłonie, która nie grozi ościstym wypadkiem.

Często narzekamy na to, że karp jest tłusty i do tego pełen ości, co uniemożliwia nam swobodne jedzenie, szczególnie podczas uroczystej kolacji. Okazuje się jednak, że jeśli tylko postawimy na dobrej jakości, odpowiednio przygotowaną rybę- wszystkie problemy znikną, a karp stanie się delikatny i co istotne również odpowiedni dla dzieci. Carskie pulpety to wbrew pozorom nie jest wyszukane danie, proste w przygotowaniu i warte podkreślenia pomarańczowym i niezwykle aromatycznym sosem, którego świąteczny aromat będzie uwodzicielsko roznosił się po całym domu, co z pewnością przyciągnie nawet tych, którzy karpia nigdy nie jadają.

 

IMG_4014.1

 



 

CARSKIE PULPETY Z KARPIA (ok,15-18 sztuk)



 

  • Karp z Pstrąg Pustelni- ok.30dag wyfiletowanej ryby
  •  Bułka tarta- ¾ szklanki
  •  Cukier- 1 łyżeczka
  •  Koperek- ½ natki
  •  Cebula czerwona- ¼ małej
  •  Żółtko jaja- 1
  •  Świeżo mielony pieprz
  •  Sól
  •  Bulion warzywny/rybny (opcjonalnie)- 1,5 litra

 

 

Z fileta odcinamy skórę. Mięso mielimy w maszynce lub blendujemy. Jeśli wybieramy ten drugi sposób, pamiętajmy by zblendować je jedynie delikatnie, nie na papkę! Do mięsa dodajemy żółtko jajka, cebulę pokrojoną w drobna kosteczkę, posiekany koperek, cukier, sól i pieprz- mieszamy wszystkie składniki. Kiedy się połączą, dodajemy bułkę tartą. Polecam dosypywać ją partiami i mieszać masę do uzyskania pożądanej konsystencji. Powinna odchodzić od dłoni  pozwalając na łatwe uformowanie pulpecików. Gotowe pulpeciki wielkości orzecha włoskiego układamy w parowarze i parujemy ok. 20min. lub wrzucamy do lekko gotującego się bulionu. Gotujemy je wówczas przez 40min. na małym ogniu.

 

Sos pomarańczowy:

  • Sok pomarańczowy świeżo wyciskany- 250ml
  • Cukier- ¾ szklanki
  • Przyprawa do piernika- 1/3 łyżeczki
  • Imbir świeży- 3-4 cienkie plasterki
  • Goździki- 3-4
  • Masło- 4 łyżki
  • Mąka/skrobia ziemniaczana- 1 czubata łyżeczka
  • Zimna woda- 1/3 szklanki
  • Świeżo mielony pieprz

 

Cukier wrzucamy do drugiego rozgrzanego już garnka, po chwili wlewamy sok. Mieszamy dokładnie. Kiedy cukier zacznie się rozpuszczać, dodajemy przyprawę do piernika, imbir i goździki. Nadal mieszamy do zagotowania się sosu. Później możemy go wyłączyć i odstawić na ok. 30min. Po tym czasie wyjmujemy z sosu imbir oraz goździki. Do ciepłego sosu dodajemy mąkę ziemniaczaną rozmieszaną w zimnej wodzie, mieszamy energicznie do zagotowania. Ponownie wyłączamy sos, dodajemy do niego masło, mieszamy dokładnie i delikatnie przyprawiamy świeżo mielonym pieprzem.

*Cukier możesz zastąpić cukrem trzcionowym, lub nawet ksylitolem ale w tym drugim wypadku szczególnie jeżeli chodzi o sos może on nie zgęstnieć tak jak powinien. Wówczas należy dodać więcej mąki/skrobi ziemniaczanej.

 

IMG_3973.1

 

* Przepis w oryginalnej wersji znajdziecie w zimowym wydaniu Magazynu Aromat.

Po więcej informacji dotyczących Gospodarstwa Rybnego Pstrąg Pustelnia —> kliknij tutaj.